|
Blog > Komentarze do wpisu
Plaisir sucre blanc (White plaisir sucre)
Millefeuille, croissant, plaisir sucre, tarte tatin, tartelette, croquembouche...Francusko. Sama nazwa sugeruje, że mamy do czynienia z czynś wykwintnym. Czymś, czemu trzeba poświęcić trochę czasu i pracy: czy chodzi o układanie piramidy z ptysiów, czy o wałkowanie ciasta francuskiego - wiadomo. Jaka szkoda, że nie należę do ludzi cierpliwych! Ale z drugiej strony... Kiedyś nad moją codzienną trasą autobusową górował billboard. A na nim reklama. Czego? Ano piwa. Jednak jakiś mądry spec od marketingu zdjęcie butelki zepchnął na drugi plan, a głównym bohaterem uczynił slogan - ale jaki!: Im trudniej, tym bardziej chcę. Naprawdę brakuje mi tego billboardu. Wbrew pozorom wykonanie plaisir sucre nie jest trudne. Wymaga jedynie odpowiedniego rozplanowania czasowego. I to nie jest przepis dla tych, którzy wpadają w panikę, kiedy coś nie idzie zgodnie z planem. I dla tych, którzy nie lubią zmywać, raczej też nie. :) Ale to deser, który jest warty włożonej pracy. Na spodzie orzechowa beza przykryta kremem, którego smak można porównać do pralinek Ferrero Roche - same karmelizowane orzechy są cudne! Na tym aksamitne ganache z białej czekolady. Płatek z mlecznej czekolady oddziela je od lekkiego musu. A całość wieńczy kolejny delikatny płatek.
Ale jak miło jest być jedynym, pierwszym. Jest kilka wyjątkowych rzeczy, co do których jestem prawie pewna, że jestem jedyną ich posiadaczką w Polsce (a przynajmniej lubię tak myśleć, a co! ) . Ale na świecie? Bo plaisir sucre z białą czekoladą jeszcze nie widziałam. Mam nadzieję, że jestem pierwsza. I że Pan Pierre Herme wybaczy mi te modyfikacje. Miłość do białej czekolady jest silniejsza. Korzystałam z przepisu podanego przez Viridiankę i Gosię. Do nich zapraszam po oryginał, bo ja podaję ze swoimi zmianami i na mniejszą porcję (8 ciastek). Dzień I: Mus czekoladowy: 110 g śmietanki kremówki 80 g białej czekolady Kremówkę podgrzewamy. Zalewamy nią posiekaną czekoladę i mieszamy do rozpuszczenia. Ochładzamy i wstawiamy do lodówki. Ganache: 55 g śmietanki kremówki 60 g białej czekolady Robimy jak mus. Dacquoise: 60 g cukru pudru 20 g cukru kryształu 60 g białek (wyszło mi akurat z 2 jaj) 105 zmielonych orzechów laskowych 50 g orzechów laskowych uprażonych na suchej patelni i posiekanych Białka ubijamy. Dodajemy cukier i chwilkę ubijamy. Dosypujemy zmielone orzechy i przesiany cukier puder. Mieszamy i wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Moja miała wymiary 12x18 cm, ale może być o wymiarach zbliżonych. Załóżmy, że nie trzeba sztywno trzymać się reguły, że ciastka muszą mieć 3x10cm. Moje miały 3x9. :) Pieczemy 20 min w 170 stopniach. Zmywamy i idziemy spać! Dzień II: Płatki z mlecznej czekolady: 150 g mlecznej czekolady 2 arkusze papieru do pieczenia lub folii o wymiarach min. 24x18 cm. Wymiary dopasowujemy do naszego rozmiaru ciastek! Będzie potrzeba 2 płatków na każde ciastko. Czekoladę topimy w kąpieli wodnej. Wylewamy na folię i rozsmarowujemy. Przykrwamy drugim arkuszem i przenosimy w chłodne miejsce do zastygnięcia. Wtedy odrywamy papier i kroimy na płatki. Krem czekoladowo-orzechowy 35 g orzechów laskowych - z grubsza posiekanych 4 łyżeczki cukru 35 g kremu czekoladowego typu Nutella 50 g białej czekolady 20 g drobno pokruszonych wafelków lub rurek waflowych (dałam 35 i było trochę za gęste) 15 g masła Na patelnię wsypujemy cukier. Czekamy, aż zacznie brązowieć. Wtedy wsypujemy orzechy. Mieszamy, żeby karmel pokrył orzechy. Przekładamy je na folię aluminiową. Przykrywamy drugim arkuszem i kruszymy wałkiem. Czekoladę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy krem czekoladowy i orzechy. Zdejmujemy z ognia i dodajemy jeszcze wafelki. Mieszamy. Rozsmarowujemy na dacquoise. Kroimy je na odpowiednich rozmiarów sztabki. Mus czekoladowy, część II: Wyjmujemy mus z lodówki i ubijamy mikserem. Może zdarzyć się tak (jak mi i Viri), że mimo długiego ubijania konsystencja nie będzie wystarczająco sztywna. Viridianka dodała kilka łyżek mascarpone, a ja dosypałam trochę bitej śmietany w proszku. A teraz możemy bawić się w montera: składanie! Na dacquoise rozsmarowujemy wyjęte z lodówki ganache. Przykrywamy płatkiem czekoladowym. Wyciskamy mus i przykrywamy kolejnym płatkiem. Voila! patrzymy z łezką wzruszenia i zachwytu w oku na swoje dzieło. Przypominam Wam też o 10% rabacie w Trochę Innej Spiżarni, który możecie otrzymać po wpisaniu przy zamówieniu hasła "Cukrowa Wróżka"w polu rabatowym. :)
sobota, 22 stycznia 2011, cukrowawrozka
Komentarze
Gość: Trochę Inna Spiżarnia, 83.2.196.14*
2011/01/22 13:34:05
Jestem po wielkim wrażeniem!! Extra:)
2011/01/22 13:38:53
Wróżko! Folia trafiła w najlepsze ręce:) Wspaniale ja wykorzystałaś! Deser cudowny - jestem pełna podziwu!
Brawo i jeszcze raz brawo! Pozdrawiam Cię serdecznie:) 2011/01/22 14:54:58
Wspaniale to wygląda. Ja planuję to na ferie (tak, mam ten późniejszy termin... ;), ale ja dzisiaj też mama (w właściwie będę miała) za 2h croissant. Tak domowe, wałkowane, dla cierpliwych.
p.s. mi też brak cierpliwości ;D 2011/01/22 15:15:41
wygląda imponująco, widziałam to cudo już na paru blogach i wciąż napawa mnie zachwytem! Twoje wygląda pięknie, ale jakoś mnie przeraża robienie tego deseru (ciasta?). Pozdrawiam
2011/01/22 15:34:20
Wrózko one są cudowne! Dobrze pożytkujesz wolny czas :))
Myslę sobie,że w przyszłości będziesz miała własną cukiernię i na pewno będę do niej przychodziła:) Pozdrawiam Cię:) 2011/01/22 15:45:26
widziałam je już, są przecudne i też mam chęć stworzyć coś tak pięknego i zapewne pysznego :)
2011/01/22 16:43:26
Odkąd pamiętam marzy mi się przygotowanie takich małych dzieł sztuki. Tyle tylko, że aż żal je później zjadać... Za to jaka satysfakcja! Cudowne. :)
Pozdrawiam! 2011/01/22 17:21:53
Wielki uklon Cukrowa Wrozko! jestem pod wrazeniem! no i ta biala czekolada.............. :)
2011/01/22 18:06:17
Bajeczny deser - zazdroszczę anielskiej (raczej francuzkiej) cierpilwości :)
Gość: , 178-36-132-45.adsl.inetia.pl
2011/01/22 18:59:43
Jak miło patrzeć jak przepis zatacza kręgi. Viri wzięła go ode mnie, Ty od Viri... Kto następny? Fajna taka wersja biała. Cudowna dla miłośników białej czekolady. Ten biały mus słabo Ci się ubił, bo inna jest zawartość masła kakaowego w tych dwóch rodzajach czekolady. Białej trzeba zwiększyć ilość w porównaniu z ciemną. Pięknie zrobiłaś. Chętnie spróbowałabym takiej białej wersji. Pozdrawiam. Lo (pistachio-lo.blogspot.com)
2011/01/22 19:01:33
Wow! robi wrażenie i łezka w oku mnie nie dziwi!
Pięknie Ci się udał ten deser!
Gość: szana, 89-76-201-167.dynamic.chello.pl
2011/01/22 19:05:45
zatkało mnie jak zobaczyłam zdjecia, cuda, cuda, cuda i jeszcze raz cuda~!
Gość: szana, 89-76-201-167.dynamic.chello.pl
2011/01/22 19:06:22
i zapraszam do siebie (www.gastronomygo.blogspot.com)
2011/01/22 21:35:30
lo - wciąż pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłam plaisir sucre u Ciebie! :)
I dzięki za radę co do musu. :) 2011/01/23 12:02:04
Zachwycające dzieło, a w zamian za cierpliwość takie niebo w ustach. Ślicznie wróżko;)
2011/01/23 17:32:28
jakie cudo! z całą pewnością wart jest włożonej pracy w jego przygotowanie. robi ogromne wrażenie
Gość: Karbo, 87-207-172-195.dynamic.chello.pl
2011/01/23 19:34:41
Cukrowa Wróżko, właśnie zobaczyłam polską reklamę ciastek Oreo! Doczekaliśmy się.
Powodzenia w wybieraniu cookies'n'cream - przepisów ;) 2011/01/24 12:30:38
Absolutne szaleństwo. Nie mogę się napatrzeć :))
2011/01/27 14:18:20
Podobbnie jak u Viri jestem pod wielkim wrażeniem i chylę czoła twoim zdolnościom:) piękny i jedyny deser:) pozdrawiam ciepło
2011/01/29 09:50:35
fajnie to sobie wymyśliłaś Kochana :)
ja bym może jeszcze podmieniła orzechy laskowe na migdały, a Nutellę na masło sezamowe czy orzechowe by wersja była 'bielsza' - poza tym cudeńka! 2011/01/29 16:57:15
Viri - o maśle sezamowym myślałam, ale nie było akurat gdzie kupić. Na orzechowe nie wpadłam.
Za to przez chwilę firma Kruger bodajże miała w ofercie taki krem waniliowy - czemu go wycofali?! Nadałby się idealnie. :c |
jeśli po wypróbowaniu przepisu zamieścisz swoją opinię. Będzie to przydatne dla mnie i innych. Dziękuję. :] ![]() ![]() ![]()
|