wtorek, 02 października 2012
Przeprowadzka!!!

czekoladowa chmura

Po dość długim namyśle zostało postanowione: przenoszę się. Z wielu względów zdecydowałam się na własną domenę. Łatwo nie było, wciąż jeszcze wszystko nie jest dopracowane, ale powoli przenosimy komentarze - przepisy wszystkie już są. Mam nadzieję, że strona podoba się Wam wizualnie, jak i że będzie wygodna w użytku. :) Wszelkie uwagi mile widziane - już w komentarzach na stronie.

Adres? Nie mógłby być inny, jak tylko współgrający z obecną nazwą bloga. Tak więc na czekoladową chmurę zapraszam już na:

www.cukrowawrozka.pl

00:00, cukrowawrozka
Link Komentarze (14) »
piątek, 21 września 2012
Cupcakes na maślance i krem z... mąki

cupcakes na maślance krem z mąki

cupcakes na maślance krem z mąki 2

Minęło już trochę czasu od kiedy przy hojnie zlajkowanym na fejsbuku zdjęciu obiecałam przepis na te fotogeniczne cacka. W oczekiwaniu na losowanie lotka (może szczęście się uśmiechnie tym razem...) w końcu się tym zajmę.

Babeczki miały być przede wszystkim ładne i urocze, bo tego dnia były bardziej modelkami i ozdobą, niż deserem, chociaż oczywiście ostatecznie skończyły w żołądkach. A przy okazji pozwoliły na wypróbowanie dwóch przepisów, które mogę śmiało uznać za bardzo przydatne. Przepis na wilgotne, proste, równo wyrastające babeczki i na krem.. hmm. z niczego, to znaczy z tego, co chyba zawsze jest w każdym domu. Co do babeczek to raczej wiadomo, że wszystko z dodatkiem maślanki zazwyczaj wychodzi dobre, ale co do kremu miałam wątpliwości. No bo jak to tak, z mąki? Ale ludzie na różnych stronachchwalili, że aż się nachwalić nie mogli, więc dałam mu szansę. Tymczasem konsystencją przypomina bardziej baardzo delikatny krem budyniowy lub bitą śmietanę, niż krem maślany, za którym nie przepadam. Mąka czyni cuda, jak widać. Tak więc nie ma się co bać, a chociażby z ciekawości - spróbować.

Cupcakes:

1 i 1/4 szklanki mąki

1 1/2 łyżeczki proszku do piecz.

1/2 łyżeczki sody

szczypta soli

łyżeczka ekstraktu waniliowego (ew. cukier wanilinowy)

1/2 szklanki maślanki

1/2 szklanki oleju

3/4 szklanki cukru

2 jaja


Mąkę z solą, proszkiem i sodą przesiewamy. Jajka ucieramy ok. 30 sekund, dodajemy cukier i ucieramy na puszystą masę. Powoli wlewamy olej. Dodajemy mąkę na przemian z maślanką, miksując po każdym dodaniu. Ciasto wlewamy do 2/3 wysokości foremek i pieczemy ok. 20 minut w 180 stopniach. Studzimy chwilę w uchylonym piekarniku, a potem wyjmujemy do całkowitego ostygnięcia. Voila.

Krem:

4 łyżki mąki

200 g miękkiego masła

1 szklanka mleka

1 szklanka cukru pudru

1 łyżka ekstraktu waniliowego lub kilka kropli dowolnego olejku

Mąkę mieszamy z mlekiem i podgrzewamy na małym ogniu. Mieszamy, aż nasza mikstura zgęstnieje do konsystencji śmietany. Studzimy. To baaardzo ważne, żeby mieszanka była całkowicie wystudzona. W trakcie tego procesu stanie się też jeszcze gęściejsze.

Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę, około 3 minut. Potem stopniowo dodajemy miksturę mączną. Ucieramy, aż zacznie nam powstawać gładki krem. Może to zająć ok. 5 minut, może mniej, może więcej. Mój na początku wyglądał niezbyt zachęcająco, ale powoli powoli stawał się gładki i jednolity.

Żeby uzyskać efekt dwukolorowych spiralek, do rękawa cukierniczego nakładamy krem zabarwiony na dwa różne kolory - jeden kolor przy jednym boku rękawa, drugi - przy drugim. Przy wyciskaniu oba będą wychodzić równocześnie.

Oczywiście jak zwykle nic. 2 zł w kaskadzie. Więcej nie gram w dużego lotka. :(

Cupcake'i nie pamiętam skąd :( A krem znalazłam tutaj.

poniedziałek, 17 września 2012
Sernik z gruszkami

sernik z gruszkami pear cheesecake

Od czasu, kiedy kilka lat temu nasza grusza usłyszała, że zostanie wydalona z ogrodu, bo nie wydaje owoców, owocuje jak szalona. Mieliśmy ostatnio zatrzęsienie gruszek, więc trzeba było je zjadać w najróżniejszej postaci. Kilka udało mi się przemycić do sernika. Duszone owoce w masie gruszkowo-śmietankowej na tradycyjnym, kruchym cieście i delikatna masa serowa. O wiele lepsze, niż kolejna grucha na surowo.

 

Spód:

2 szklanki mąki

1 jajo

100 g masła

1/2 szklanki cukru

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

łyżka mleka

Masa gruszkowa:

4 duże gruszki

500 ml wody

50 g cukru

łyżeczka soku z cytryny

1 opakowanie budyniu śmietankowego

Masa serowa:

2 jaja

500 g twarogu 3-krotnie zmielonego lub śmietankowego

1/2 szklanki cukru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1/4 szklanki kwaśnej śmietany 12 lub 18%

Zaczynamy od spodu: miękkie masło ucieramy z cukrem, a następnie dodajemy jajko. Stopniowo dosypujemy mąkę przesianą z solą i proszkiem do pieczenia. Na koniec zagniatamy chwilę ręcznie - ciasto będzie miękkie. Zawijamy je w folię i wkładamy na godzinkę do lodówki. Po tym czasie rozwałkowujemy, podsypując mąką i wykładamy spód tortownicy 26 cm. Nakłuwamy go widelcem. Ciasta wychodzi dość sporo, więc po wyłożeniu spodu może nam go trochę zostać. Możemy je wykorzystać też do wycięcia czegoś na wierzch sernika lub zamrozić, tak jak zrobiłam to ja. Podpiekamy w 180 stopniach ok. 20 minut, na jasnozłoty kolor.

W międzyczasie gruszki obieramy, kroimy na ćwiartki i wykrajamy gniazda nasienne. Wodę zagotowujemy z cukrem i sokiem z cytryny. Wkładamy do niej gruszki i dusimy je pod przykryciem 3-5 minut. Owoce odcedzamy, syropu nie wylewamy! Budyń rozpuszczamy w 1/2 szklanki syropu i dolewamy go gotującej się reszty. Gotujemy chwilkę do zgęstnienia.

Na podpieczonym spodzie układamy gruszki i zalewamy je ciepłą masą budyniową. Rozsmarowujemy ją równo.

Twaróg ucieramy z cukrem i wanilią. Dodajemy śmietanę i żółtka, a na końcu łyżką mieszamy z pianą ubitą z białek. Masę serową rozsmarowujemy na masie gruszkowej.

Ciasto pieczemy w 170 stopniach ok. 50 minut. Studzimy w uchylonym piekarniku.


środa, 12 września 2012
Mus jogurtowo-mleczny

mus jogurtowo mleczny

mus krem jogurtowo mleczny

Jak uzyskać smak jogurtowy? Dobre pytanie. Zawsze nad tym myślałam, wyjadając z paczki płatków zbożowych tylko te w polewie jogurtowej, albo jedząc cukierki z nadzieniem jogurtowym. Ale tak jakoś myślałam i myślałam tylko w teorii. Do czasu, kiedy z dala od domu w przypadkowym sklepie na dworcu kupiłam babeczki z kremem jogurtowym w polewie jogurtowej. Były tak dobre, że przy następnym pobycie w Warszawie poszłam specjalnie do tego samego sklepu po te same ciastka. I już w Gdańsku przeszłam do praktyki, wymyślając przepis na mus, który doskonale odwzorował nadzienie z babeczek. Wprawdzie u mnie w wydaniu bez dodatków, ale widzę go zarówno jako krem na biszkopcie, jak i nadzienie do tarty i tarteletek. Myślę też, że nie zaszkodziłoby mu dodanie stopionej białej czekolady albo musu owocowego. Jednym słowem, jestem z siebie zadowolona. :D

200 g jogurtu naturalnego

200 g mleka w proszku

120 g cukru

200 ml śmietanki kremówki 30 lub 36%

2 łyżeczki żelatyny

 

Jogurt miksujemy z cukrem i przesianym mlekiem. Stopniowo dolewamy śmietankę, ciągle ubijając.

Żelatynę rozpuszczamy w 2 łyżkach chłodnej wody. Kiedy napęcznieje, podgrzewamy do rozpuszczenia i mieszamy z łyżką kremu. Dolewamy do reszty kremu i porządnie mieszamy. Przelewamy do pucharków i odstawiamy do zastygnięcia.

 

Aaa, chciałabym też podziękować za wyróżnienia w Versatile Blog Award, ale myślę, że nie byłoby już sensu w każdym z nich przekazywać pałeczki dalej, bo wszyscy najbardziej przeze mnie cenieni zostali już nominowani przez kogoś innego. :)

niedziela, 09 września 2012
Strudel z serem i morelami

strudel morelowy z serem 2

strudel morelowy z serem

Raczej rzadko widuję na blogach strudle. Może czasem tradycyjny Apfelstrudel. A szkoda, bo wbrew pozorom nie jest on wcale tak trudny do zrobienia, o czym sama przekonałam się już kiedyś. A wariantów nadzienia można wymyślać dziesiątki. No i zawsze miło podać coś innego, nawet jeśli ktoś Wam powie, że smakuje trochę jak pieczony naleśnik (podobno komplement!:o  ) Mając pod ręką świeże morele, zdecydowałam się na zrobienie wariantu serowo-owocowego.

Żeby nikt nie myślał, że rozciągania ciasta tak, aby dało się przez nie czytać list (u mnie jak zwykle widać jedynie wzorek na ściereczce.. :(  ), jest jakieś trudne i niemożliwe, zrobiłam zdjęcie tego właśnie kroku. :)

Ciasto strudlowe:

250 g mąki pszennej, najlepiej typ 500 lub 550

1 jajko o wadze ok. 50g

100 ml letniej wody

szczypta soli

20 g oleju

+ olej do zanurzenia ciasta i stopione masło do smarowania ciasta

Nadzienie:

600 g twarogu

100 g cukru

2 jaja

szczypta soli

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

ok. 6 moreli

+ cukier puder do posypania


Zagniatamy razem wszystkie składniki ciasta, aż będzie odchodzić od rąk. Kulkę wkładamy do miseczki i nalewamy tyle oleju, żeby przykryło ciasto. Myślę, że właśnie to zapewniło ciastu świetną elastyczność i rozciągliwość. I niech sobie w tym oleju odpoczywa min. 30 minut. Po tym czasie wyjmujemy je, lekko osuszamy i oprószamy mąką. I najważniejszy moment - wałkowanie.

Wałkujemy na ściereczce posypanej mąką. Najlepiej jest zostawić na środku większą górkę ciasta, wałkując raczej boki. Potem ciasto rozciągamy na grzbietach dłoni - delikatnie! Ważne, żeby zdjąć wszelkie pierścionki i bransoletki. W końcu nie chcemy dziury w cieście. Gdyby jednak taka się zdarzyła, można ją załatać kawałkiem ciasta przyklejonym stopionym masłem.

strudel morelowy przygotowanie

W czasie, kiedy ciasto bierze kąpiel olejną, przygotowujemy nadzienie: twaróg ucieramy z cukrem, żółtkami i wanilią. Łączymy delikatnie łyżką z pianą ubitą z białek ze szczyptą soli.

Morele sparzamy, obieramy ze skórki i kroimy najpierw na połówki, a potem na małe cząstki.

Ciasto smarujemy 1-2 łyżkami stopionego masła. Na cieście rozsmarowujemy masę serową, a na niej układamy morele. Pamiętajmy, żeby przy brzegach ciasta zostawić ok. 2 cm nieposmarowane. Ostrożnie zawijamy ciasto w roladę, pomagając sobie ściereczką, na której leży. Ze ściereczki zsuwamy na duuużą blachę wyłożoną papierem do pieczenia - ja układam swojego strudla na skos. :) "Szew" ciasta powinien znaleźć się na dole. Końce zalepiamy, aby nasze nadzienie sobie nie wypływało.

strudel morelowy przygotowanie 2

Pieczemy ok. 45-50 minut w 180 stopniach. Ostudzony posypujemy cukrem pudrem.

12:49, cukrowawrozka , serowo
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 64



Będzie mi miło,
jeśli po wypróbowaniu
przepisu zamieścisz swoją opinię.
Będzie to przydatne
dla mnie i innych.
Dziękuję. :]













my foodgawker gallery




Durszlak.pl

Liczniki
banerek
polonia_telegram468x60


Zdjęcia i treści zamieszczone
na blogu są moją
własnością i nie zgadzam się
na ich wykorzystywanie
bez mojej zgody.