piątek, 28 maja 2010
Ciasto szklankowe z białek i maku

ciasto szklankowe z białek

Odwieczny problem zostających białek. Ciasto, które piekła już pewnie większość blogowiczów. Postanowiłam jednak zaczerpnąć przepisu z książki mającej dla mnie dużą wartość sentymentalną, z której pochodzi przepis na moje pierwsze, samodzielnie upieczone ciasto (to był placek ze śliwkami o wdzięcznej nazwie "placek bardzo łatwy" :] ) , a mianowicie z "Ciast siostry Leonilli".

Jest miękkie, lekkie, nie za słodkie. I gotowe w godzinę.

1 szklanka białek (z 6-7 jaj)

1 szklanka mąki

1 szklanka cukru

1 szklanka suchego maku

200 g masła, stopionego i ostudzonego

pół opakowania proszku do pieczenia

cukier wanilinowy/skórka cytrynowa wdg uznania

 

Najpierw włączyć piekarnik, na 180 stopni, żeby spokojnie się nagrzał w czasie tych 10-15 minut i ładnie czekał na ciasto. Białka ubijać na pianę. Pod koniec ubijania dodać w kilku partiach cukier. Poubijac jeszcze trochę, a następnie dodawaćć przesianą makę z proszkiem do pieczenia, mak i cukier wanilinowy, lub skórkę cytrynową, mieszając delikatnie łyżką. Dolać zimny tłuszcz i jeszcze pomieszać. Ciasto przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia, lub wysmarowanej tłuszczem. Piec ok. 45 minut, do suchego patyczka.

Można popudrować, lub polać lukrem.

ciasto szklankowe z białek 2

niedziela, 23 maja 2010
Drożdżowy jagodowiec (placek drożdżowy z jagodami i kruszonką)

drożdżowy jagodowiec

Nie mam pojęcia, czemu dopiero teraz rozpoczynam eksplorację zapasów mrożonych jagód. W każdym razie miło poczuć ich zapach - nawet, jeśli ostatnie kilka miesięcy spędziły nie w pachnącym, nagrzanym lasie, ale na dnie zamrażarki.

Miały być lody (spodziewajcie się ich w najbliższym czasie, ale mama prosiła o drożdżówkę. I jest. Pachnąca, miękka, cudownie żółta dzięki wiejskim jajkom, pełna kruszonki.

3 szklanki mąki pszennej

5 dag drożdży

szklanka mleka

szklanka cukru pudru

125 g masła

5 żółtek

szczypta soli

łyżeczka smalcu

ok. 300 g jagód - w przypadku mrożonych - dobrze odsączonych

+ na kruszonkę:

2/3 szklanki mąki, najlepiej krupczatki

125 g chłodnego masła

pół szklanki cukru pudru

 

W kilku łyżkach ciepłego mleka rozprowadzić drożdże. Dodać łyżkę mąki, łyżkę cukru i odstawić zaczyn do wyrośnięcia. W tym czasie do miski przesiać mąkę, dodać sól, żółtka jaj, sól i smalec. Wlać wyrośnięty zaczyn, resztę mleka i wszystko wyrobić do połączenia się składników. Dodać stopione, wystudzone masło i wyrabiać do uzyskania gładkiego, lśniącego ciasta (można dodać troszkę mąki). Odstawić do wyrośnięcia, przykryte ściereczką.

Wyrośnięte ciasto przełożyć do dobrze natłuszczonej formy ( u mnie nawinęła się kwadratowa 25x25 cm). Na ciasto wyłożyć jagody. Przed wyłożeniem posypałam ciasto lekko bułką tartą, żeby wchłaniała nadmiar soku. Z mąki, cukru i masła wyrobić palcami kruszonkę, którą posypać ciasto. Gotowe ciasto wsadzić do piekarnika rozgrzanego do ok. 180 stopni i piec ok. 40 minut. Po upieczeniu zostawić na chwilę w otwartm piekarniku.

drożdżowy jagodowiec 2

Zmarźluch był dziś na dworze bez bluzy - lato zbliża się wieeelkimi krokami!

czwartek, 20 maja 2010
Ciasteczka Oleńki (drożdżowe z z cukrową skoprupką)

ciasteczka oleńki drożdżowe z cukrem

ciasteczka oleńki drożdżowe z cukrem2

Często mam taki problem, że jestem gdzieś za wcześnie. O ile czasem można znaleźć strategiczne miejsce do wygrzewania się, o tyle zimą to spory problem. W takich chwilach ratują mnie księgarnie. Dość daawno wypatrzyłam książkę - kucharską, a jakże by inaczej. Tak jakoś zawsze były inne wydatki, ale nadeszedł 18 maja - Aleksandry. I książka jest moja. A w niej ciasteczka Oleńki, które właśnie na wtorek zrobiłam.

Proste w wykonaniu, za to przepyszne. W samym cieście nie ma cukru - słodyczy nadaje cukrowa skorupka, która tworzy się podczas pieczenia. Mama stwierdziła, że przypominają jej ciastka robione dawno temu przez babcię, a więc pozwolę sobie je dodać do "Festiwalu Kuchni Staropolskiej" (notabene, książka to "Kuchnia polska" właśnie - autorstwa Ewy Aszkiewicz).

Na 4 blachy ciasteczek:

3 szklanki mąki

25 dag masła lub margaryny

3 jaja

5 dag świeżych drożdży (można zastąpić 14 g suszonych)

1/2 szklanki kwaśnej śmietany 18%

cukier kryształ

Mąkę ucieramy z pokrojonym masłem, dodając pojedynczo żółtka. Drożdże rozprowadzamy w śmietanie i dodajemy do masy mącznej. Wszystko wyrabiamy na gładkie, raczej luźne ciasto. Dzielimy je na mniejsze części i każdą cieniutko rozwałkowujemy, podsypując mąką. Wykrawamy szklanką ciasteczka. Każde z nich zamaczamy jedną stroną w białkach jaj, a następnie w cukrze krysztale (lub posypujemy nim ciastka). Układamy je na natłuszczonej blaszce i kieliszkiem lekko nacinamy wierzch (w kółeczko). Na koniec pieczemy w 180 stopniach jakieś 20 minut - zależy od pożądanego stopnia zrumienienia. : ]

 

poniedziałek, 17 maja 2010
Ciasto z białej czekolady

ciasto z białej czekolady

I znowu choruję w nieodpowiednim momencie. I mimo całego weekendu spędzonego w domu, wcale nie miałam zbyt dużo czasu na pieczenie. Ale udało się zrobić ciasto, na które czaiłam się już od dawna. Dla wielbicieli białej czekolady - bo czuć ją naprawdę mocno. Przy przepisie jest napisane, że ciasto można przechowywać w lodówce nawet tydzień, co też jest sporą zaletą.

30 dag mąki

40 dag cukru (chyba można by się zasłodzić ;) - dałam połowę)

15 dag białej czekolady

szklanka mleka, najlepiej pełnotłustego

25 dag masła

łyżeczka proszku do pieczenia

łyżeczka aromatu waniliowego

2 jajka

+ na polewę:

1/2 szklanki śmietanki 12% (myślę, że wystarczy jakieś 90 ml)

30 dag białej czekolady

 

Najpierw ciasto: masło, cukier, mleko i połamaną czekoladą wrzucamy do rondelka z grubym dnem i stawiamy na małym ogniu. Nie zagotowujemy - składniki mają się roztopić i połączyć. Drewniana łyżka będzie przydatna. Studzić 15 minut.

Mąkę przesiać z proszkie. Dodać masę maślano-czekoladową, aromat i jajka. Miksować do uzyskania jednolitej masy. Przelać ja do tortownicy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą, lub wiórkami kokosowymi. Piec w 180 stopniach 60 minut, po czym przykryć wierzch folią aluminiową i piec jeszcze 30 minut. Należy się wyjaśnienie co do mojgo pseudo-zakalca w środku - specjalnie piekłam krócej, bo cóż powiedzieć - lubię takie czekoladowe "zakalce" :] . Kiedyś się aż denerwowałam, że mi nie wyszedł. Wyjąć z piekarnika i po 10 minutach również z formy.

W czasie, kiedy ciasto stygnie, podgrzać śmietankę i dodać do niej połamaną czekoladę. Mieszać do rozpuszczenia czekolady. Odstawić w chłodne miejsce, żeby polewa stężeła. Przy mojej połowie szklanki śmietanki nie bardzo chciała tężeć, stąd te 90 ml pewnie lepiej się sprawdzi.

Polewą pokryć wystudzone ciasto.

 

Przepis z książki Wandy Jackowskiej "Ciasta i desery z czekoladą".

ciasto z białej czekolady 2


czwartek, 13 maja 2010
Ciasto jogurtowo-drożdżowe z owocami

ciasto jogurtowo-drożdżowe

ciasto jogurtowo-drożdżowe2

Lubię deszcz. Jego dźwięk i zapach. Ale nie wtedy, kiedy akurat w ciągu tych 10 minut, których potrzebuję na przejście ze szkoły na przystanek - następuje oberwanie chmury. Mokro! I nie wtedy, kiedy ulewa bezlitośnie pozbawia kwiatów wszystkie drzewka owocowe.

Wtedy wolę chyba zapach pieczonego ciasta.

Bałam się trochę popularnego "kubeczkowego" i innych podobnych na jogurcie. Kiedyś je wypróbuję, ale wtedy, kiedy będzie czas na ewentualne zatuszowanie porażki. ;)

A tymczasem pozbywam się części wyrzutów sumienia związanych z niewystarczającym eksploatowaniem książkowo-gazetowych zasobów przepisowych. Lubię wiedzieć, że nie kupuję tego wszystkiego jedynie, żeby popatrzeć i poczytać. :]

Jakie wyszło? Wspaniałe! Miękkie, wilgotne i pachnące.

Ciasto jogurtowo-drożdżowe z owocami

3 szklanki mąki (dałam 3,5)

2 łyżki mielonych migdałów (myślę, że możnaby zastąpić mąką)

4 jaja

szklanka cukru (dałam niepełną)

opakowanie suszonych drożdży

szczypta soli

1/2 kostki masła

340 g jogurtu naturalnego

owoce: brzoskwinie, śliwki, morele, wiśnie etc.

+ tłuszcz i bułka tarta do formy

Mąkę przesiać i wymieszać z drożdżami i migdałami. Jaja utrzeć ładnie na kremową masę. Masło stopić. Do mąki dodać masło, jaja i jogurt. Wszystko dobrze wymieszać, a potem wyrabiać łapkami. Wychodzi raczej luźnie. Dosypałam w tym momencie trochę mąki, ale i tak nie było zwarte. Wnioskuję, że tak ma być. ;)

Ciasto przełożyć do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą. Pod rękę nawinęła się tortownica 24 cm - a co tam, użyję! Wyszło wysokie. Na wierzchy ułożyć owoce. Następnym razem zrobię jeszcze z kruszonką, będzie świetnie pasować. :]

Piec najpierw 20 minut w 100 stopniach, a potem podkręcić temperaturę do 180 i piec jeszcze 40 min. Do suchego patyczka.

 

Przepis z "ABC udanych wypieków - Pani Domu"

 

 
1 , 2



Będzie mi miło,
jeśli po wypróbowaniu
przepisu zamieścisz swoją opinię.
Będzie to przydatne
dla mnie i innych.
Dziękuję. :]













my foodgawker gallery




Durszlak.pl

Liczniki
banerek
polonia_telegram468x60


Zdjęcia i treści zamieszczone
na blogu są moją
własnością i nie zgadzam się
na ich wykorzystywanie
bez mojej zgody.