niedziela, 15 lipca 2012
Sernik chałwowy

sernik chałwowy halva cheesecake

Myślałam, że latem co drugi przepis to będą lody. Miałam na nie tysiąc pomysłów, a tu proszę: zimno, pada, jakieś trąby powietrzne grasują... Pogoda nie-lodowa. Za to sernikowa jak najbardziej. Coś dla lubiących chałwę, bo jest jej tu naprawdę sporo. Ja tam wiedziałam, że muszę go kiedyś zrobić już po mazurku chałwowym. Mimo, że prosto z bloczka raczej jej nie podjadam, w wyjątkowo delikatnym ( a to dzięki kąpieli wodnej) serniku, jest o niebo lepsza.

 

Na tortownicę 22-24 cm:

Spód:

200 g ciasteczek zbożowych, np. Digestive

60 g masła

900 g twarogu śmietankowego lub 3-krotnie zmielonego

350 g pokruszonej drobno chałwy, smak do wyboru

5 jaj

1/2 szklanki cukru pudru

200 ml śmietanki kremówki 30 lub 36%

1 łyżka mąki ziemniaczanej (ew. można pominąć)

Polewa:

200 g chałwy

1/2 szklanki śmietanki kremówki 30 lub 36%

Spód jak zazwyczaj: ciastka kruszymy na drobniutkie okruszki i mieszamy ze stopionym masłem. Wciskamy w dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, lub lekko natłuszczonej. Odstawiamy.

Składniki na masę serową powinny mieć tą samą temperaturę, najlepiej oczywiście pokojową. Ser ucieramy z cukrem, a następnie resztą. Nie miksujemy zbyt długo, tylko do czasu osiągnięcia jednolitej konsystencji. Wylewamy na spód ciasteczkowy i pieczemy ok godziny w 180 stopniach. Dodatkowo na dolną półkę piekarnika wstawiamy naczynie z gorącą wodą. Po upieczeniu uchylamy drzwiczki i studzimy tak do temp. pokojowej. Wtedy odstawiamy ciasto do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Potem już tylko polewa: chałwę kruszymy i wkładamy do rondelka ze śmietanką. Rozcieramy łyżką i podgrzewamy do połączenia składników. Lekko studzimy i ciepłą polewę rozsmarowujemy na serniku. Odstawiamy go ponownie do lodówki.

 

Przepis stąd, z drobnymi zmianami.

21:42, cukrowawrozka
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 09 lipca 2012
Ombre petal cake - pastelowy tort czekoladowo-serowy

ombre petal cake tutorial 4

ombre petal cake tutorial tort czekoladowo - serowy 2

Ombre - z francuskiego oznacza coś cieniowanego, z gradientem. Petal - płatek kwiatka. Kiedy zobaczyłam taki tort tutaj, czekałam tylko na okazję do wypróbowania tej techniki zdobienia, bo efekt jest naprawdę fantastyczny. A wystarczy tylko odpowiednia szpatułka i worek z kremem. No i trochę czasu, bo jest to jednak trochę zabawy.

Czego potrzebujemy:

- tortu lub ciasta

- dość zwartego, ale nie ciężkiego kremu w 3 odcieniach

- płaskiej szpatułki

- worka dekoratorskiego lub szprycy z okrągłą końcówką. Najlepiej by było mieć 3 takie i jednocześnie nakładać wszystkie kolory, ale ja poradziłam sobie z jednym workiem i jedną końcówką. :)

ombre petal cake tutorial 3

Zrobiłam  tort intensywnie czekoladowy i waniliowy krem serowy. Podaję proporcje na tortownicę 18 cm:

2 szklanki mąki

1 1/2 szklanki cukru

200 g masła

1/2 szklanki maślanki

2 jaja

1 szklanka gorącej wody

1 łyżeczka sody

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

4 łyżki kakao

szczypta soli

Krem (do przełożenia i dekoracji)

400 g twarożku śmietankowego lub twarogu 3-krotnie zmielonego

1 szklanka cukru pudru

1 1/2 szklanki śmietanki kremówki 30 lub 36%

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 torebka usztywniacza do bitej śmietany

 

Zaczynamy od ciasta:

Mąkę przesiewamy i mieszamy z cukrem.

Masło topimy w garnuszku z kakao. Dodajemy wodę  przez około pół minuty pozwalamy miksturze bąbelkować na gazie. Mieszamy z mąką i odstawiamy do lekkiego ostudzenia.

Jajka roztrzepujemy i łączymy z sodą, wanilią i maślanką. Łączymy z masą kakaową i mieszamy do uzyskania jednolitego ciasta. Wlewamy je do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą tortownicy. Pieczemy ok. 40 minut w temp. 180 stopni. Najlepiej sprawdzać stan ciasta patyczkiem.

Ostudzone ciasto przekrajamy na 3 części.

Twaróg ucieramy z cukrem pudrem i wanilią. Stopniowo dolewamy śmietankę, miksując do uzyskania puszystej konsystencji.  Na koniec  dodajemy usztywniacz do śmietany i ucieramy jeszcze chwilę. Ciasto dzielimy na 3 części i każdą barwimy na inny odcień wybranego koloru. Ja użyłam barwników w paście - fioletowego i różowego. 2 porcje były u mnie nieco większe, bo wykorzystałam je do przełożenia i wstępnego obłożenia tortu. Trzeba to wziąć pod uwagę. :)

Tort przekładamy kremem i pokrywamy cienką warstwą kremu. Nie musimy tego robić jakoś bardzo dokładnie. Chodzi o to, żeby nasze kwiatowe płatki miały lepszą przyczepność.

Nakładamy pierwszy kolor do worka. Trzymając worek prostopadle do boku ciasta, wyciskamy kulkę kremu. Szpatułką rozcieramy ją na bok. Na miejscu roztarcia wyciskamy kolejną kulkę i czynność powtarzamy, aż wrócimy do miejsca początku. Wtedy wyciskamy kulkę i rozmazujemy ją tak, żeby miejsce łączenia było jak najmniej widoczne.

ombre petal cake tutorial

ombre petal cake tutorial 2

Na wierzchu ciasta robimy to samo. W zależności od tego, jak duży mamy tort, można zrobić więcej lub mniej "pasów" danego koloru. Uważajmy też, żeby nie rozmazywać leżących obok siebie warstw.

Worek czyścimy lub wyrzucamy i robimy to samo z kolejnym, jaśniejszym odcieniem. Pamiętamy, żeby cały czas dekorować zgodnie z jednym kierunkiem.

Gotowy tort odstawiamy do lodówki. Voila!

poniedziałek, 02 lipca 2012
Chwalę się - matura zdana, Duży Piętrowy Tort zaliczony

piętrowy tort czekoladowo karmelowo waniliowy layer cake

Najpierw dziękuję za wszystkie życzenia powodzenia na maturze - zdałam, i to przyzwoicie bardzo, więc mogę już czuć się studentką. :)

Jeśli chodzi o wypiekanie, to ostatni tydzień upłynął mi pod znakiem specjalnie zamówionego tortu - giganta. Pierwszy raz robiłam coś tak dużego - dwie blachy na spód i blacha na pięterko. Ciasto czekoladowe, może wybrane trochę niefortunnie, bo tort był przez to tak ciężki, że chciał wypychać krem. A kremy były dwa: jeden serowo-karmelowy, a drugi waniliowy. I bita śmietana, i róg słodyczowej obfitości na górze.

Ogółem dużo pracy, siaty składników, sporo stresu (zwłaszcza, czy nie roztopi się wszystko bez lodówki, bo jak by to wsadzić do normalnej...no i czy Pan Od Taksówki będzie jechał wystarczająco ostrożnie!), ale podobno smakował. Ja mogłabym tylko powiedzieć, że smaczne były zawartości kolejnych misek. Bądź co bądź, największe ciacho w życiu zaliczone!:)

Tagi: krem tort
22:40, cukrowawrozka
Link Komentarze (28) »
środa, 27 czerwca 2012
Kokosanki

kokosanki coconut macarons

kokosanki coconut macarons 2

Leciutkie, kokosowe ciasteczka, które zna chyba każdy. Nigdy nie byłam szczególnie wielkim amatorem, ale to było specjalne zamówienie. I muszę przyznać nieskromnie, że własne posmakowały mi o wiele bardziej, niż sklepowe. Są bardziej miękkie, delikatniejsze... Dla lubiących kokosa chyba idealny wybór. Aha - i dobre na nadmiar białek. :)

Na dużą blachę kokosanek:

3 białka

200 g cukru

100 g wiórków kokosowych

2 łyżki bułki tartej

Białka ubijamy. Kiedy zaczną się robić sztywne i lśniące, dosypujemy cukier i dalej ubijamy. Do sztywnej piany dodajemy wiórki i bułkę, delikatnie mieszamy. Łyżką kładziemy kupki ciasta na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

Pieczemy w 175 stopniach około 15-20 minut, aż zaczną się zezłacać.

 

Przepis z mojej pierwszej własnej książki kucharskiej - "Ciasta siostry Leonilli" ^^

piątek, 22 czerwca 2012
Lody marchewkowe

lody marchewkowe carrot ice cream bez maszyny

- Zgadnij z czego robiłam dziś lody.

-Z Oreo?

- Nieeee.

-Z truskawek?

- Y-y.

- Z owoców?

- Nieeee.

- Z czegoś dziwnego?

- Yhy.

- Z marchewki??

- No!

Trudno sobie wyobrazić? Smakują.. trochę jak ciasto marchewkowe. Z marchewką obsmażaną w brązowym cukrze i twarożkiem. Słodkie, delikatne. I do zrobienia bez użycia maszynki.

Na około 1 l lodów:

1 1/2 szklanki startej marchewki

50 g masła

2/3 szklanki brązowego cukru

1/2 szklanki cukru kryształu

1 1/2 szklanki mleka

1 1/2 szklanki śmietanki kremówki 30 lub 36%

1 łyżka ekstraktu waniliowego

3 jaja

150 g twarożku śmietankowego

Masło i brązowy cukier podgrzewamy do rozpuszczenia. Dodajemy marchewkę i gotujemy ją ok. 5 minut. Studzimy.

Jajka roztrzepujemy z cukrem i wanilią. Dodajemy mleko i śmietankę. Podgrzewamy na małym ogniu (nie gotując!) mieszając, aż zacznie gęstnieć i przybierać konsystencję śmietany. Również studzimy, a następnie ucieramy z twarożkiem. Dodajemy mieszankę marchwiowo - maślaną i porządnie mieszamy łyżką. Całość przelewamy do pojemniczka i wstawiamy do zamrażarki na około 2 godzin. Po tym czasie wyjmujemy i mieszamy zawartość. Ponownie odstawiamy na 2 godziny i po tym czasie mieszamy. Zostawiamy do całkowitego zamrożenia. Przed podaniem wyjmujemy, żeby trochę zmiękły. :)

 lody marchewkowe carrot ice cream bez maszyny 2

Przepis tutaj.


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 64



Będzie mi miło,
jeśli po wypróbowaniu
przepisu zamieścisz swoją opinię.
Będzie to przydatne
dla mnie i innych.
Dziękuję. :]













my foodgawker gallery




Durszlak.pl

Liczniki
banerek
polonia_telegram468x60


Zdjęcia i treści zamieszczone
na blogu są moją
własnością i nie zgadzam się
na ich wykorzystywanie
bez mojej zgody.