wtorek, 19 czerwca 2012
Strawberry marshmallow swirl

marshmallow strawberry swirls ciasto truskawkowe z piakami

marshmallow strawberry swirls ciasto truskawkowe z piakami 2

Wybaczcie angielski tytuł (oryginał z tej książki) - już tłumaczę: puszysta masa z pianek Marshmallow wymieszana z masą truskawkową, a to wszystko na spodzie z ciasteczek zbożowych. Muszę powiedzieć, że podbiło moje (i nie tylko, Wiernych Testerów również) serce.

Na blaszkę ok. 20x20cm

Spód:

200 g ciasteczek zbożowych

50 g stopionego masła

Masa piankowa:

300 g pianek

1/2 szklanki mleka

1 szklanka śmietanki kremówki 30 lub 36%

Masa truskawkowa:

400 g truskawek, świeżych lub mrożonych

2 opakowania galaretki truskawkowej (każde na 1/2 l wody)

1 1/2 szklanki gorącej wody

Ciasteczka mieszamy z ciepłym masłem. Masę wgniatamy w dno blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy.

Pianki wkładamy do garnuszka z mlekiem. Stawiamy go na garnku z gotującą się wodą i podgrzewamy do momentu całkowitego roztopienia się pianek. Pamiętajmy o mieszaniu. Odstawiamy do ostudzenia.

W tym czasie 300 g truskawek miksujemy na puree. Resztę kroimy na kawałki. Jeśli wolimy, można też rozdrobnić wszystkie. Galaretki rozpuszczamy w gorącej wodzie i dodajemy to do masy truskawkowej. Czekamy, aż zacznie tężeć. Kiedy tak się stanie, ubijamy śmietankę kremówkę i łączymy stopniowo, mieszając łyżką lub szpatułką z ostudzoną masą piankową.

Teraz nakładamy na ciasto obie masy, najlepiej po łyżce tej, po łyżce tej i widelcem robimy marmurkowy wzorek. Odstawiamy do lodówki na kilka godzin. Po zastygnięciu kroimy. :)

piątek, 15 czerwca 2012
Cookie dough billionaire bars

cookie dough billionaire bars

Zazwyczaj nie ma sensu ulepszać czegoś, co już jest dobre - mam na myśli ciasteczka milionera, czyli znany Millionaire's Shortbread. Ale gdyby do ciastka, karmelu i czekolady dorzucić.. jeszcze więcej ciastka? Ale surowego ciastka z kawałkami czekolady? Kolejna, czwarta już (po tej, tej i tej) u mnie wariacja z jego wykorzystaniem. A wszystko przez ten post. Już supłam pieniądze na zamówienie tej książki - sam tytuł:  "Cookie dough lover's cookbook" - czyli dla mnie jak znalazł. Może jakiś sponsor?:c

cookie dough book

 

W każdym razie - ciasteczka milionera w ulepszonej wersji nie mogły nazywać się inaczej, jak ciasteczkami bilionera. Słodko i bogato.

Zrobiłam trochę zmian, więc zachęcam też do przeczytania oryginału.

Na blaszkę ok. 20 x 20 cm

Kruchy spód:

1/3 kostki miękkiego masła

1/3 szklanki cukru

1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

1 szklanka mąki

szczypta soli

Ucieramy masło z cukrem. Powinno to zająć około 2 minut. Dodajemy wanilię, oraz mąkę przesianą z solą. Ucieramy, aż uzyskamy konsystencję lepkiej kruszonki. Wciskamy ją w dno wyłożonej papierem do pieczenia blaszki i pieczemy ok. 20 minut w 180 stopniach - na złoto. Po upieczeniu najlepiej zostawić je w formie.

Masa ciasteczkowa:

3/4 szklanki mąki

1/2 szklanki chipsów czekoladowych lub posiekanej drobno czekolady

1/2 kostki miękkiego masła

1/2 szklanki brązowego cukru

1/4 szklanki cukru kryształu

szczypta soli

1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

2 łyżki słodkiej śmietanki lub mleka

Podobnie, jak spód - masło ucieramy dokładnie z cukrami. Dodajemy wanilię, sól, mleko oraz mąkę i miksujemy do uzyskania gładkiego ciasta. Na koniec wystarczy wmieszać czekoladę. Rozsmarowujemy na podpieczonym, ostudzonym (ważne!) spodzie. Odstawiamy na jakieś 2 godziny do lodówki.

Karmel:

1 puszka mleka skondensowanego słodzonego

2 łyżki masła lub margaryny

Mleko wlewamy do garnuszka z grubym dnem, najlepiej teflonowego. Dodajemy masło i podgrzewamy na małym gazie. Początkowo nie musimy mieszać cały czas, ale masa po kilku minutach zacznie gęstnieć i ciemnieć - wtedy zaczynamy mieszać cały czas - łapka trochę boli, ale nie chcemy przypalenizny. Po około 15-20 minutach lekko ostudzoną masę rozsmarowujemy na masie ciasteczkowej i wyrównujemy. Zostawiamy do ostudzenia.

Polewa:

120 g czekolady mlecznej

2 łyżki masła

Czekoladę i masło umieszczamy w garnuszku umieszczonym nad garnkiem z gotującą się wodą. Mieszamy drewnianą łyżką, aż do uzyskania jednolitej polewy. Odczekujemy chwilę i tężejącą polewamy wierzch ciasta.

cookie dough billionaire bars 2

sobota, 09 czerwca 2012
Tort serowo - truskawkowy

tort truskawkowo serowy strawberry cream cheese layer cake

tort truskawkowo serowy strawberry cream cheese layer cake 2

Sezon truskawkowy już się zaczął, a u nas w zamrażarce ciągle zalega kilkanaście woreczków z poprzedniego roku. Kazali mi coś z tym zrobić. Zrobiłam. Tort. Z musem truskawkowym i masą serową pomiędzy delikatnym biszkoptem. Nawet dekoracja jak na mnie minimalistyczna - cukier puder i kilka truskawek. Tort, za jakim tęskniłam. 5/5 opinii pozytywnych, więc przepis autorski uważam za udany. I przypadkiem - jak już wszędzie trąbią o Euro - zauważyłam, że nawet patriotyczny wyszedł. Biało czerwony. :)

Inspirowałam się przepisem z Kwestii Smaku. :)

Na tortownicę 24 cm:

Biszkopt:

4 jaja

1/3 + kopiasta łyżka mąki

1/3 + kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej

1 1/3 szklanki cukru pudru

Mus truskawkowy:

1 1/2 szklanki truskawek - świeżych lub mrożonych

3/4 szklanki cukru pudru

5 łyżeczek żelatyny

Krem serowy:

600 g twarogu śmietankowego lub mielonego jak na serniki

250 ml śmietanki kremówki 30 lub 36%

3/4 szklanka cukru pudru

1 łyżka ekstraktu waniliowego

Dekoracja:

cukier puder

I ewentualnie słodka,mocna herbata do nasączania biszkoptu

 

Zaczynamy od biszkoptu: żółtka ucieramy z połową cukru przez około 5 minut, aż otrzymamy bardzo puszystą masę. Białka ubijamy, a kiedy zacznie formować się piana, dosypujemy resztę cukru pudru i ubijamy jeszcze jakieś 3-4 minuty, aż będą sztywne i lśniące. Za pomocą drewnianej łyżki lub na najwolniejszych obrotach miksera łączymy pianę z żółtkami, a na koniec z przesianymi mąkami. Masę nakładamy do natłuszczonej i wysypanej lekko bułką tartą tortownicy. Pieczemy w 180 stopniach ok. 25 - 30 minut, aż wierzch będzie zezłocony. Można zrobić próbę patyczkiem. Po upieczeniu biszkopt zostawiamy na 15 minut w formie, pzry uchylonych drzwiczkach, a następnie wyjmujemy go i studzimy całkowicie na kratce. Po ostudzeniu przekrajamy na pół. Możemy delikatnie nasączyć go herbatą.

To teraz mus: truskawki z cukrem blendujemy na puree. Żelatynę rozpuszczamy w 1/3 szklanki chłodnej wody, a kiedy napęczniej, podgrzewamy na małym gazie do rozpuszczenia (nie do zagotowania!). Łączymy żelatynę z kilkoma łyżkami puree, a następnie z resztą truskawek. Kiedy mus zacznie tężeć, wylewamy go na na połowę biszkoptu z założoną obręczą.

Twaróg ucieramy z cukrem i wanilią. Stopniowo dolewamy śmietankę. Miksujemy do uzyskania aksamitnej, puszystej konsystencji. Masę wykładamy na mus i delikatnie rozsmarowujemy. Przykrywamy drugą połową ciasta. Odstawiamy je na kilka godzin do schłodzenia, a na koniec posypujemy cukrem pudrem.

Voila!

21:52, cukrowawrozka
Link Komentarze (17) »
poniedziałek, 04 czerwca 2012
Leniwa drożdżówka

leniwa drożdżówka z kruszonką

Piszę, zajadając się tortem serowo-truskawkowym (pierwsze ciacho truskawkowe w sezonie!) więc spodziewajcie się go niedługo. :) A póki co zaległości.

Są w kuchni czynności, za których robieniem naprawdę nie przepadam. Oprócz sprzątania i szorowania garów - niestety zagniatanie ciasta drożdżowego. Na nic to, że można je wykorzystać na tyle różnych sposobów, że smakuje cudnie, a zapach świeżej drożdżówki jest absolutnie przecudowny. Nie lubię i tyle. Chyba, że przepis jest zupełnie bezwysiłkowy, jak ten. I ograniczający ryzyko niewyrośnięcia do minimum - mój zaczyn został niefortunnie przygnieciony wielką paczką makaronu i nic mu się nie stało. Tak więc kiedy mnóstwo osób szykowało dla mam wykwintne torty, ja zrobiłam swojej jej ukochaną drożdżówkę z kruszonką. Ja się nie namęczyłam, a mama była baaardzo zadowolona. Tata zresztą też, bo jest kruszonkowy równie mocno jak ja. No i przy okazji wypróbowałam nowiutki mikser, który miałam okazję dostać do testowania, bo mikserów - jak i foremek i całej tej reszty - nigdy za wiele. Tylko w szafkach trochę ciasnawo ciągle. Mieszadło do ciasta drożdżowego pozbawiło mnie ostatniej reszty pracy. Chociaż ja chwalę go sobie głównie za to, że w końcu mogę bez problemu i zachlapywania całej kuchni przygotowywać kremowe zupy. No ale nie o zupach miało być.

50 g drożdży

1 szklanka letniego mleka

3/4 szklanki cukru

4 1/2 szklanki mąki

250 g masła

4 jaja

1 łyżka ekstraktu waniliowego

szczypta soli

Drożdże rozpuszczamy w letnim mleku i mieszamy z cukrem. Dodajemy rozpuszczone i ostudzone masło, oraz roztrzepane jajka. Mieszamy krótko, do połączenia składników, przykrywami miskę ściereczką i zostawiamy na kilka godzin, albo najlepiej na noc w temperaturze pokojowej. Po tym czasie dodajemy mąkę, sol, wanilię i porządnie mieszamy lub krótko wyrabiamy mikserem. Przekładamy ciasto do natłuszczonej i oprószonej mąką formy, najlepiej keksówki. Posypujemy kruszonką i wstawiamy do chłodnego piekarnika, który nastawiamy na 160 stopni. Ciasto jest gotowe po około godzinie.

Kruszonka:

185 g mąki

100 g cukru

1/2 kostki masła

Masło topimy i jeszcze gorącym zalewamy wymieszaną z cukrem mąkę. Mieszamy, aż powstanie hm.. kruszonka. :)

wtorek, 29 maja 2012
Cookie dough balls

cookie dough balls kuleczki ciasteczkowe

Pamiętacie babeczki ciasteczkowe? Skoro już porwałam się wtedy na to surowe ciasto, zrobiłam przy okazji inną rzecz, która pewnie większości Polaków wydałaby się co najmniej dziwna - kulki surowego ciasta jak na chocolate chip cookies. Schłodzone. Najlepsze zanurzane w roztopionej czekoladzie, jak słusznie zauważyła Joy. Może trudno to sobie wyobrazić, ale smakuje nie gorzej, niż normalne ciastka, które wyszły z piekarnika.

Acha, ale za nim kuleczki, to z przyjemnością zawiadamiam, że dzięki temu, że ja tu piszę, a Ktoś to czyta, zostałam nagrodzona w konkursie i przy odrobinie szczęścia być może dostanę sponsoring na zakup 1000 papilotek, tak w przeliczeniu. Więc trzymajcie proszę kciuki! :D

1/2 kostki miękkiego masła

1 szklanka + 2 łyżki mąki

1/2 łyżeczki sody

1/2 łyżeczki soli

1/2 szklanki brązowego cukru

1/3 szklanki cukru kryształu

1/3 szklanki jogurtu greckiego/masła orzechowego (ja dałam jogurt)

1 łyżeczki ekstraktu waniliowego

1 szklanka chipsów czekoladowych lub posiekanej czekolady

 

Masło ucieramy z cukrami, solą i wanilią. Dodajemy jogurt/masło orzechowe. Miksujemy około 3 minut, na jednolitą masę. Dosypujemy mąkę przesianą z sodą i jeszcze chwilę ucieramy. Na koniec ręcznie mieszamy z chipsami czekoladowymi.

Z masy wilgotnymi dłońmi formujemy kulki. Układamy je na talerzyku lub papierze do pieczenia i odkładamy do lodówki na min. 3 godziny. Po tym czasie możemy maczać w rozpuszczonej na parze czekoladzie. :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 64



Będzie mi miło,
jeśli po wypróbowaniu
przepisu zamieścisz swoją opinię.
Będzie to przydatne
dla mnie i innych.
Dziękuję. :]













my foodgawker gallery




Durszlak.pl

Liczniki
banerek
polonia_telegram468x60


Zdjęcia i treści zamieszczone
na blogu są moją
własnością i nie zgadzam się
na ich wykorzystywanie
bez mojej zgody.